sie 19 2025
Co się dzieje z długami po rozwodzie?
Jednym z ważnych elementów sprawy rozwodowej jest podział majątku, który obejmuje zarówno oszczędności, nieruchomości, jak i ewentualne zadłużenia. Te ostatnie również muszą być solidarnie rozliczane, jeśli są wspólne i dotyczyły wydatków na rodzinę. Wyjaśniamy, co dokładnie dzieje się z długami po rozwodzie.
Czy długi są dzielone w sprawie o podział majątku?
Kwestia dzielenia długów po rozwodzie regulowana jest przez art. 30 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o odpowiedzialności za zobowiązania zaciągnięte na potrzeby rodziny. Chodzi o zadłużenia związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego, np. zaległe raty kredytu, nieopłacone rachunki za prąd i gaz, czynsz czy zaległości wobec spółdzielni mieszkaniowej. Szczególnie uciążliwe bywają długi hipoteczne, bo wiążą byłych małżonków jeszcze na długo po rozstaniu. Sąd uwzględnia zobowiązania przy rozliczeniach, ponieważ służyły zaspokajaniu potrzeb rodziny. Należy jednak pamiętać, że dla wierzyciela rozwód nie ma znaczenia – nadal może domagać się spłaty całej zaległości od każdego z byłych partnerów.
Na czym polega solidarna odpowiedzialność za wspólne długi?
Solidarna odpowiedzialność za wspólne długi po rozwodzie polega na tym, że wierzyciel może żądać spłaty całego zadłużenia od jednego z małżonków. Nie musi dzielić żądania po połowie, ale wybiera tego, od kogo szybciej odzyska należność. Jeżeli całość zapłaci tylko jeden z partnerów, ma on prawo żądać zwrotu odpowiedniej części od drugiego. Mechanizm ten wynika z art. 366 Kodeksu cywilnego, który reguluje solidarną odpowiedzialność dłużników. W praktyce często prowadzi to do konfliktów po rozwodzie, ponieważ wierzyciel kieruje swoje roszczenia do osoby bardziej wypłacalnej, pozostawiając jej później rozliczanie się z byłym małżonkiem.
Kiedy długi nie są dzielone po rozwodzie?
Jeżeli małżonkowie podpisali intercyzę i od początku panowała między nimi rozdzielność majątkowa, to po rozwodzie nie ma podstaw do dzielenia długów. Wyjątkiem są sytuacje, gdy oboje podpisali tę samą umowę, np. wspólnie zaciągnęli kredyt, a następnie przestali spłacać raty. Wtedy odpowiadają solidarnie wobec wierzyciela, mimo rozdzielności majątkowej. Długi nie są również dzielone po rozwodzie, gdy powstały wyłącznie na skutek działania jednej osoby i nie dotyczyły potrzeb rodziny. Przykładem może być zaległość z tytułu rat za motocykl kupiony bez wiedzy i zgody drugiego małżonka. W takim przypadku po rozwodzie odpowiedzialność za dług spoczywa wyłącznie na tym, kto go zaciągnął i nie spłacił.
Jak rozliczyć spłacone długi przy podziale majątku?
Rozliczenie długów spłaconych przez jedną osobę jest częstym problemem w trakcie rozwodu. Jeżeli np. mąż sam pokrywał raty kredytu hipotecznego i powstały z tego powodu zaległości, które później spłacił, może żądać wyrównania od byłej żony przy podziale majątku. Podobne sytuacje dotyczą zadłużenia na karcie kredytowej, gdy jedna osoba spłaciła całość długu, a druga uchylała się od obowiązku. Sąd ocenia wysokość uregulowanych kwot i może przyznać stosowne rozliczenie. Adwokat rozwodowy doradza wtedy, jakie dokumenty przygotować, aby udowodnić skalę poniesionych kosztów i odzyskać należną część.
Czy długi po rozwodzie przechodzą na dzieci?
Długi po rozwodzie nie przechodzą na dzieci byłych małżonków. Wierzyciele mogą dochodzić spłaty tylko od osób, które zaciągnęły zadłużenie. Dopiero po śmierci jednego z rodziców długi mogą wejść do spadku. Dzieci jako spadkobiercy mają wtedy wybór: przyjąć spadek wprost, przyjąć go z dobrodziejstwem inwentarza ograniczając odpowiedzialność do wartości odziedziczonego majątku albo całkowicie go odrzucić. Dzięki temu nie ma ryzyka, że dzieci będą musiały spłacać długi po rozwodzie rodziców tylko dlatego, że małżeństwo się skończyło.
Długi po rozwodzie obciążają oboje małżonków, o ile nie zawarli wcześniej intercyzy i zadłużenie dotyczyło potrzeb rodziny. Wspólne są więc np. zaległe raty kredytu mieszkaniowego czy opłaty za media, natomiast wydatki wynikające z hobby lub prywatnych zachcianek każdy musi spłacać samodzielnie. Jeśli jeden z małżonków samodzielnie uregulował zaległości, ma prawo domagać się zwrotu części pieniędzy przy podziale majątku.





